Polamer Inc
Bilety . com

Prezydent Trump o eksplozji na poligonie rakietowym w Rosji

Prezydent Donald Trump w reakcji na eksplozję na poligonie rakietowym w Rosji, gdzie zdaniem amerykańskiego wywiadu wybuchł pocisk o napędzie nuklearnym, oświadczył, że Stany Zjednoczone dysponuają "podobną, ale dużo bardziej zaawansowaną" technologią.

"Stany Zjednoczone wiele się dowiadują z nieudanej eksplozji pocisku w Rosji" - napisał na Twitterze w poniedziałek wieczorem. "Mamy podobną, ale dużo bardziej zaawansowaną technologię" - zapewnił prezydent Trump. Dodał, że "eksplozja rosyjskiego (pocisku) Skyfall wzbudziła niepokój ludzi w kwestii powietrza wokół obiektu (gdzie doszło do wybuchu) i daleko od niego". "Niedobrze!" - zakończył wpis Trump.

W poniedziałek dziennik "New York Times" podał, że służby wywiadowcze USA podejrzewają, iż czwartkowy wybuch na poligonie rakietowym rosyjskiej marynarki wojennej w Nionoksie nad Morzem Białym nastąpił w trakcie próby prototypu pocisku manewrującego o napędzie nuklearnym. Część rosyjskich ekspertów jest zdania, że w obwodzie archangielskim testowano nową rakietę o kryptonimie „Burewiestnik”, wyposażoną w napęd jądrowy. O pocisku manewrującym tego typu mówił już dwa lata temu prezydent Władimir Putin, ale do tej pory Rosja nie pokazała światu wiarygodnych dowodów na istnienie takiego uzbrojenia.

W ocenie ekspertów, wypadek w obwodzie archangielskim może być potwierdzeniem, że Rosja wbrew oświadczeniom Władimira Putina nie dysponuje tego typu rakietami, a dopiero je testuje. Rosyjskie służby meteorologiczne poinformowały o szesnastokrotnym przewyższeniu normy promieniowania radioaktywnego w rejonie Siewierodwińska.

Eksperci Rosgidrometu stwierdzili, że krótkotrwały wzrost promieniowania związany był z wydarzeniami na tamtejszym poligonie. 8 sierpnia rosyjskie agencje podały, że w obwodzie archangielskim eksplodował eksperymentalny silnik rakietowy, zasilany paliwem jądrowym. W wypadku zginęło 7 osób.

Rosgidromet podał na swoich stronach internetowych, że po półgodzinie zaobserwowano spadek radioaktywności, a po dwóch godzinach sytuacja wróciła do normy. Jednocześnie eksperci zwrócili uwagę, że przekroczenie dopuszczalnej normy miało miejsce w rejonie Siewierodwińska. Natomiast w oddalonym o 35 kilometrów Archangielsku wskazania cały czas utrzymywały się w normie.

(info: IAR/TVP Info, zdjęcie: YouTube)